Marcin Dymiter – Życie i śmierć Janiny Węgrzynowskiej

Fundacja Kaisera Söze opublikowała na kasecie ścieżkę dźwiękową Marcina Dymitera do projektu teatralnego Ludomira Franczaka.

Można powiedzieć, że Dymiter (emiter, niski szum, BAZA) to tak zwany człowiek instytucja, ponieważ nie od dziś wiemy o jego zaangażowaniu w tworzenie muzyki na wielu płaszczyznach (instalacje dźwiękowe, słuchowiska radiowe, muzyka do filmów i spektakli). Współtwórca i kurator festiwalu mikro_makro. Członek Polskiego Stowarzyszenia Muzyki Elektroakustycznej. W ubiegłym roku nowa grupa Dymitera Flora Quartet wydała swój pierwszy album, pt. „Muzikka Organikka” (Gusstaff Records).  

Marcin od wielu także współpracuje z Ludomirem Franczakiem, a taśma „Życie i śmierć Janiny Węgrzynowskiej” jest kolejnym dowodem na to, że cały czas znajdują wspólny język. To przedsięwzięcie zrealizowano w 2016 roku w ramach programu Placówka Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego. – „Projekt Ludomira Franczaka to złożone działanie posługujące się językiem teatru, sztuk wizualnych i dokumentalistyki. Praca Ludomira podejmuje problem samotności, skupiając się na tym, co pozostaje po śmierci – pracach, osobistych przedmiotach, meblach – nadmiarze rzeczy, które nagle stają się problemem dla spadkobierców. Wychodząc od postaci Węgrzynowskiej opowiada o doświadczeniu każdego człowieka” – czytamy w opisie dołączonym do nagrań.

Podstawowym założeniem tego wydarzenia jest przywołanie postaci Węgrzynowskiej (1930-2010), czyli malarki op-art’owej, graficzki magazynu „Argumenty”, autorki wielu plansz reklamowych i programowych w Telewizji Polskiej, twórczyni logo Cepelii i Polskiego Lnu, projektantki plakatów i okładek książek, autorki dwóch programów Studia Eksperymentalnego Telewizji Polskiej oraz spektaklu laserowego.   

Dymiter stworzył dwie eksperymentalne kompozycje, w których bazuje zarówno na odnalezionych nagraniach w pracowni Węgrzynowskiej, jak i dźwiękach będących w jej otoczeniu. – „Artysta traktuje wybrane prace Węgrzynowskiej jako partytury – graficzne zapisy, dla których szuka ich dźwiękowego odpowiednika– piszą wydawcy. Szczególnie zainteresował mnie drugi fragment rekonstruujący aurę, jaka roztaczała się wokół tej postaci. Ponoć była osobą ciężko dostępną, nieustannie pędzącą. I właśnie taki jest ten utwór, złożony z wielu czynników (elektroniczne kolaże utrzymane w duchu drone music, wiersz Daniela Odiji recytowany przez Irenę Jun, dźwięki oboju Małgorzaty Kęsickiej i field recording) oraz pozbawiony wyraźnego zakończenia. Dzięki czemu udało się Dymiterowi wprawić w ciągły ruch rzeczywistość, której już nie ma.

13.10.2016 | Fundacja Kaisera Söze      

        

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: