Żywizna – Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs

Całe szczęście, że natura wciąż inspiruje artystów, a oni chętnie nawiązują z nią dialog. Małego tego, bywa iż natura staje się swoistym studiem nagraniowym, co też potwierdza płyta duetu Żywizna tworzonego przez Raphaela Rogińskiego i Genowefę Lenarcik.

„Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs” jest częścią znakomitej serii „Populista” realizowanej przez wytwórnię Bôłt Records. O albumie Żywizny napisano już bardzo dużo – i to w samych superlatywach. Ale mimo wszystko postaram się dorzucić od siebie kilka refleksji związanych z tą niecodzienną muzyką. Myślę, że Rogińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać, w przeciwieństwie do Pani Lenarcik, która pojawiła się znikąd, a do tego jest córką słynnego śpiewaka kurpiowskiego Stanisława Brzozowego.

Kompozycje Żywizny stawia się pomiędzy bluesem z Delty Mississippi a tradycyjną muzyką afrykańską, szczególnie z Mali. To są bardzo dobre tropy, choć należy pamiętać, iż w przypadku polskiego duetu mamy do czynienia z czymś oryginalnym oraz przemawiającym własnym głosem. Zgoda. Dźwięki gitary Rogińskiego przenoszą nasz bliżej Czarnego Lądu, czego nie można powiedzieć odnośnie śpiewu Pani Lenarcik, która w jednej chwili sprowadza nas na polską, kurpiowską ziemię. Jej potężna, surowa, szczera do bólu barwa głosu wkrada się do naszych myśli, serca i duszy.

Na początku wpisu wspomniałem o ważnej roli jaką spełnia natura w życiu artystów. Płyta „Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs” jest idealnym przykładem na to, że niejednokrotnie świat cyfrowych technologii przegrywa z siłą przyrody, dlatego też niepisanym członkiem przedsięwzięcia Żywizna jest najprawdziwszy las i jego całe dźwiękowe bogactwo (odgłosy ptaków, świerszczy, szum drzew). Ich nagrania zostały zarejestrowane wśród leśnej głuszy. Przy okazji tego wydawnictwa pomyślałem o wątkach związanych z naturą w kontekście innych polskich twórców.

Wystarczy wymienić choćby kilka tegorocznych płyt: Karolina Rec, czyli jej solowy projekt Resina (z języka łacińskiego „resina” oznacza „żywica”), następnie „Las” zespołu Kristen czy „Nightly Forester” Mikołaja Trzaski i Jacka Mazurkiewicza (album nagrali na Kaszubach). Z kolei ten sam duet w ubiegłym roku wydał na winylu materiał, pt. „Runo” – zarejestrowany podczas letnich sesji w lasach północnej Polski. No i nie mogę nie wspomnieć o albumie Starej Rzeki – „Cień Chmury nad Ukrytym Polem”, który powstał w Borach Tucholskich, a okładkę tego wydawnictwa zdobi grafika wprost nawiązująca do wycinanek kurpiowskich. Zresztą ten drugi element świetnie koresponduje z tradycyjnymi pieśniami kurpiowskimi w interpretacji Żywizny.

„Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs” ma dla mnie jeszcze jeden wyjątkowy aspekt – poza czysto muzycznym, a mianowicie taki, że być może – i to jest bardzo smutne – nagrania Żywizny dla wielu osób są jednym momentem w codziennej bieganinie po miejskiej dżungli, dającym kontakt z lasem i jego mieszkańcami. Więc Żywizna to nie tylko muzyka pielęgnująca tradycję, a także – mam nadzieję – zwracająca uwagę na istnienie wokół nas żywego organizm, jakim jest las (puszcza), a ten z kolei przypomina nam gdzie należy szukać istoty znaczenia słów: „korzeń” i „próchno”.

listopad 2016 | Bôłt Records

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: