UFO – III

Szwajcarskie UFO nadleciało po raz drugi, a na jego pokładzie znalazł się między innymi Fred Frith.  

Trzonem tego zespołu są trzej twórcy: Michael Anklin, Lukas Huber i Robert Torche, zainteresowani spontanicznością cechującą swobodną improwizację, ale rozumianą w nieoczywisty sposób.

Koncepcję powstawania drugiego longplaya UFO, który przekornie zatytułowano „III”, oparto na zaaranżowaniu sześciu sesji improwizowanych z udziałem takich muzyków jak Vincent Ruiz (kontrabas, bas elektryczny), Lukas Huber (syntezatory, elektronika, kompozycje), Michael Anklin (perkusja), Fred Frith (gitara), Robert Torche (elektronika, modyfikacje przy pomocy piłeczki tenisowej), Jannik Giger (elektronika, fortepian), Raphael Rossé (puzon, sheng), Martin Wyss (kontrabas), Adrien Guerne (saksofon, elektronika).

Następnie zarejestrowane improwizacje trafiły do sześciu artystów biorących udział w tym przedsięwzięciu, czyli Dimitri Grimm (aka Dimlite), Valentin Liechti, Jannik Giger, Michael Anklin, Robert Torche oraz Lukas Huber. Oni z kolei poddali owe fragmenty kolejnym dźwiękowym deformacjom, głównie z wykorzystaniem elektroniki. Co ważne, całość nasycono musique concrète i noise’em. Członkowie UFO stawiają też wiele pytań, choćby dotyczących roli ekspresji i uchwycenia jej na fizycznym nośniku. Ich proces twórczy świadomie oderwał coś co nazywamy spontanicznością dziejącą się „tu i teraz” – jaką uzyskano w trakcie wspólnych improwizacji – od kontekstu danej chwili, a tym samym dokonano pewnych załamań w strukturze kompozycji, przenosząc je w zupełnie inną przestrzeń.

Po pierwsze, „III” to świetny materiał dla tych, którzy uwielbiają wymyślać nowe etykietki stylistyczne, bo nazwanie tego, co proponują ci artyści należy do karkołomnych zadań. Wystarczy wziąć na warsztat pierwszy utwór autorstwa Michaela Anklina. Po drugie, to płyta kontrastów. Wsłuchajcie się między innymi w „3 (Robert Torche) i „4 (Jannik Giger)”, gdzie musique concrète staje się współpartnerem dla gitarowych sprzężeń i kameralistyki. Jeszcze inaczej sprawa wygląda w znakomitym „5” Valentina Liechtiego, który skręcił w rejony abstract glitchu, IDM’u, ambientu czy elementów nu jazzu. Resztę odkryjcie sami, bo „III” to prawdziwe UFO!

24.02.2017 | A Tree in a Field Records

   

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: