Przegląd polskiej sceny 2017

Nadrabiam zaległości i opisuję krótko kilka wydawnictw, jakie pojawiły się w tym roku. Nie przegapcie tych płyt! 

Woda

Woda – „Woda” (This is not Records | 27.10.2017)

Woda to projekt dwóch wyśmienitych muzyków, czyli Krzysztofa Topolskiego (perkusja, syntezator, nagrania terenowe) i Adama Witkowskiego (gitara, elektryczny rabab) znanego z zespołu Nagrobki. Instrumentalne kompozycje duetu oczywiście wychodzą daleko poza sztampowe formy. Jest eksperymentalnie, noise’owo, krautrockowo i gitarowo (szczególnie w świetnym fragmencie „Hydrozabawka”). Znalazło się także sporo wciągających improwizacji. „Woda” doda życia nie tylko fanom Nagrobków (w tym roku wydali znakomitą płytę – „Granit”), ale też miłośnikom chociażby grupy CAN. Wsłuchajcie się w kapitalny „Plug in the water”!

Noel

Noël/Pleszynski/Mazzoll – „Green” (Antidepressant Records | 10.11.2017)

Ann Noël (kojarzona z ruchem Fluxus) czyta swoje dzienniki do muzyki Jerzego Mazzolla (klarnet basowy) i Grzegorza Pleszynskiego (plastikowa trąbka, głos). Materiał powstał w 2013 roku w Berlinie i Bydgoszczy. Słuchając ich kompozycji przyszły mi na myśli skojarzenia z recytatorskimi projektami Laurie Anderson oraz „dźwiękowego poety” Anne-James Chatona i Andy’ego Moore’a. Choć muzyka Noël, Pleszynskiego i Mazzolla jest względnie wyciszona, ale niepozbawiona przyjemnego napięcia (np. w utworze „Green”).  

The Sound History of the Earth

TransMemories – Krzysztof Ostrowski „Freeze”, Grzegorz Pleszynski – „The Sound History of the Earth” (Antidepressant Records | 12.10.2017)

To bardzo ciekawy album z pogranicza ambientu i eksperymentu dźwiękowego. Krzysztof Ostrowski „Freeze” (sampler, syntezator) i Grzegorz Pleszynski (plastikowa trąbka) nawiązują do różnych tematów – m.in. do wszechobecnej cyfrowej cywilizacji w „Ziggurat” czy do obrazu Francisco Goi – „Trzeci maja 1808”. W „Phaistos” z kolei słyszymy szczątkowy i przetworzony field recording uchwycony na Krecie. Zresztą ten fragment mógłby zostać stworzony przez Murcofa.   

emiter

emiter – „Sinus Balticus” (Fundacja Kaisera Söze | 24.10.2017)

Marcin Dymiter jako emiter, od dawna zajmuje się kreowaniem lub wręcz odtwarzaniem pejzażu dźwiękowego północy Polski – skupia się na okolicach, jak i samym Morzu Bałtyckim. O czym świadczy materiał z „Sinus Balticus”. W moim odczuciu, to jedna z najciekawszych polskich płyt tego roku z obszaru ambientu i drone music. „Być może głębiny kryją nieznane istoty i stwory (…)”.  

Pępek świata

Pępek świata (Navel of the world) (Fundacja Kaisera Söze | 06.10.2017)

To nietuzinkowe wydawnictwo powstało w ramach obchodów 700-lecia Miasta
Lublin. Opowieści dźwiękowe i tekstowe – jakie przygotowali Krzysztof Topolski, emiter, Kamil Szuszkiewicz, Antonina Nowacka, Maciej Połynko, Patryk Zakrocki, Sebastian Mac, Mateusz Bąkała, Sabah Al Ani – opisują różne zdarzenia dotyczące historii Lublina. Nagraniom towarzyszą miniatury literackie, z który dowiadujemy się m.in. o historii osiemnastowiecznych „mazaczy”, o wojennym altruizmie Jana Gilasa czy spustoszeniach wywołanych przez tornada przechodzące przez miasto w lipcu 1931 roku. Swobodna improwizacja i eksperymentalna elektronika  – zwłaszcza w wykonaniu Topolskiego, Zakrockiego, tria Bąkała, Mac i Al Ani oraz emitera – sprawiają, że „Pępek świata (Navel of the world)” jest lekturą obowiązkową! Muzykę można pobrać w opcji „free download”, a książkę w formacie PDF.

Pobierz książkę „Pępek świata” (pdf): bit.ly/naveloftheworld

Wojciech Jachna Zbigniew Chojnacki – JaCho

Wojciech Jachna / Zbigniew Chojnacki – „JaCho” (Mellow Yellow Records | listopad 2017)

Pierwszą pozycją w nowo powstałej wytwórni Mellow Yellow Records jest płyta „JaCho” duetu Wojciech Jachna (trąbka, flugelhorn, elektronika) i Zbigniew Chojnacki (akordeon, elektronika). Pierwszego muzyka znamy z wielu wyjątkowych przedsięwzięć, takich jak Innercity Ensemble czy Jachna/Mazurkiewicz/Buhl, zaś Chojnackiego z projektu Backspace. „JaCho” jest owocem spotkania artystów, jakie miało miejsce w listopadzie 2016 roku w Auli Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Sporo w ich graniu skandynawskiej melancholii pokroju Arve Henriksena („Milky Way”) i nie tylko. Free jazzowe wątki z kolei bliższe eksperymentom Billa Dixona i Roba Mazurka (jeśli chodzi o brzmienie trąbki) usłyszałem np. w „Alfa Centauri”. Perkusyjne potraktowanie akordeonu przez Chojnackiego bardzo dobrze sprawdziło się w „Perseus’ Arm”. Odnośnie sposobu wydobywania dźwięków z akordeonu to wskazywałbym na inspiracje w dużej mierze twórczością Pauline Oliveros. W skrócie, warto poznać „JaCho” i zarazem zapamiętać nazwę Mellow Yellow Records.

cover

John Lake –  „#void” (Galeria Szara Records & Mik Musik | 01.11.2017)   

Po dwóch latach przerwy, Łukasz Dziedzic (aka Lugozi i jedna druga duetu Iron Noir), ukrywający się pod szyldem John Lake, wraca z nowym albumem „#void”. Poprzedni jego krążek to znakomity „Strange Gods” (recenzja), o którym pisałem tak: „Nagrania Johna Lake’a są jak żyrandol w dżungli – dają sporo uroczego blasku, a przy tym nie tracą na autentyczności bez względu na miejsce, czas i porę”. Szalało tam nonszalanckie techno. W podobnie nieoczywisty sposób zaaranżowane techno czai się także na „#void”, i z każdą kolejną kompozycją (wyraźne wyjście z ukrycia odnotowałem w „#startariot”), wciąga nas w plemienno-mechaniczne beato-tryby. Dajcie się „zmielić”! Oby więcej ukazywało się tak dobrych płyt jak „#void na naszej scenie elektronicznej.

DL Lenar

DJ Lenar – „Dritte Shtilkayt” (Bôłt Records | maj 2017)

Marcin Lenarczyk (DJ Lenar) natknął się w jednym z antykwariatów Tel Awiwu niezwykłą kolekcję starych, szelakowych płyt z nagraniami wielkich przedwojennych kantorów Gerszona Siroty, Mosze Kusewickiego, a także chóru Dawida Ajzensztadta. Następnie poddał te archiwalne kompozycje własnym montażowo-elektronicznym interpretacjom, kreując coś na kształt dźwiękowego kolażu. Na „Dritte Shtilkayt” słychać nie tylko elektroniczne zabiegi DJ Lenara – dramaturgię dopełniają frazy wiolonczeli Edyty Czerniewicz i Mikołaja Pałosza. W rezultacie powstała oryginalna i wzruszająca muzyka zaczarowująca przestrzeń wokół nas. Jedna z najważniejszych płyt mijającego roku!  

Pchełki

Pchełki – Słonko” (Mięty Pole | 20.04.2017)

Przenosimy się do Aleksandrowa Kujawskiego, gdzie powstał i działa zespół Pchełki. Podstawowy skład grupy tworzą: Marta Rogalska (wokal, flet), Paweł Rychert (klawisze, elektronika), Świstak Rogalski  (bas) i Damian Kowalski (perkusja). Na tegorocznej EPce „Słonko” gościnnie zagrali: Rafał Iwański (instrumenty perkusyjne), Tomasz Marczyński (puzon) oraz Łukasz Rafiński (trąbka, flugelhorn). Przypomnę, że Iwański nagrywa solo jako X-NAVI:ET, a także znamy go z HATI, Innercity Ensemble, Alameda 5 czy Kapital. „Słonko” to cztery utwory rozbijające proste skojarzenia. Post-punkowa energia i szorstkość mieszają się z rockiem, awangardą, folkiem (okolice bałkańskie w „Masyw” i meksykańskie w „Słonko”), jazzem oraz elektroniką o ambientowych konotacjach (zwróćcie uwagę na początek świetnej kompozycji „Piołun”). Cały minialbum jest znakomity i na pewno będę śledził poczynania Pchełek.

Sawt

Sawt / Sur – „Field recordings and much more from Marrakesh, Morocco” (BDTA | 27.08.2017)

Niestety, ale nie pojawia się aż tak dużo płyt z field recordingiem na polskiej scenie niezalowej. Czołową postacią, jeśli chodzi o nagrania terenowe, jest Rafał Kołacki – najbardziej kojarzony z HATI,  duetem Mammoth Ulthana i T’ien Lai. „Field recordings and much more from Marrakesh, Morocco” Kołacki zarejestrował z Łukaszem Jędrzejczakiem (T’ien Lai, Alameda 5, Berlusconi, Duży Jack). Zdjęcia wykonała Ela Schulz. Artyści pojechali do Marrakeszu i wystawili swoje mikrofony w stronę przeróżnych miejsc tego miasta, co można zauważyć też oglądając bardzo ładny 16-stronnicowyczony booklet dołączony do CD. Już otwierający całość „SAWT 1” robi duże wrażenie, a jest to nawoływanie muezinów. Można usłyszeć też fragmenty zasłyszanej muzyki na ulicach („SAWT 2, 3, 5”) i odgłosy  napotkanej przez nich codzienności („SAWT 4, 18”). Resumując, to jeden z moich ulubionych albumów 2017 roku!    

Radio Noises

VA – „Radio Noises” (Antenna Non Grata | listopad 2017)

Mamy nową wytwórnię Antenna Non Grata na rodzimej scenie i pierwsze jej wydawnictwo „Radio Noises”. Należy dodać, że label założyli Tomasz Misiak i Marcin Olejniczak. Składanka / kompilacja przybliża nam eksperymenty bazujące na falach odbiorników radiowych i różnego rodzaju anten. Słychać w tych kompozycjach sporo trzasków, rozmaitych szumów, sprzężeń czy ogólnie rzecz biorąc zaszumionego noise’u. Odcinając się od konceptualnego myślenia na temat odbiornika radiowego jako swoistego instrumentu i patrząc na czysto muzyczne walory, to najciekawiej dla mnie wypadli w tym zestawie Mirt, Micromelancolie, Mothertape i GAAP KVLT. Okazuje się, że „Radio Noises” to bardzo ciekawe artystyczno – kuratorskiej przedsięwzięcie, nie będące banalnym zlepkiem noise’owych wyziewów poszarpanych interferencjami radiowymi.

Zdjęcia na początku wpisu: Łukasz Komła

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: