NJWA – NJWA

Czy Malezja to kraj r’n’b i soulem płynący? Jest jeden sposób, żeby się o tym przekonać, wystarczy sprawdzić najnowszą EP-kę NJWA!

Za enigmatyczną nazwą NJWA kryje się malezyjska wokalistka Najwa Mahiaddin, ale nie jest to debiutantka, gdyż karierę muzyczną zaczęła w 2011 roku, wydając pierwszą płytę „Innocent Soul”. Po trzech latach przerwy pojawiła się jej EP-ka „Aurora”, a teraz minialbum zatytułowany po prostu „NJWA”.

W swoim kraju Najwa uzyskał status tak zwanej gwiazdy po wydaniu „Innocent Soul” i otrzymała AIM (malezyjski odpowiednik Grammy) w kategorii: „najlepszy współczesny artysta”. To jednak podejrzewam, że większość z was styka się jej twórczością pierwszy raz. Całe szczęście, Mahiaddin udało się zadbać o swój wspaniały głos w najlepszy sposób – wyjeżdżając do Bostonu, gdzie ukończyła Berklee College of Music.

Dlaczego w pierwszym zdaniu tego tekstu padają słowa: „r’n’b” i „soul? A no dlatego, że muzyka NJWA w dużej mierze opiera się o te dwa gatunki. Zapewne są to silne wpływy, którymi nasiąknęła artystka w trakcie pobytu w USA, choć obecnie mieszka w Kuala Lumpur. Jeszcze przez chwilę pobędziemy w Stanach Zjednoczonych, bo właśnie w Nowym Jorku zrodziły się pomysły na nowe nagrania, ale zostały zarejestrowane już w różnych studiach w Malezji.

„NJWA” dostarcza nam trzy kompozycje. Dwie pierwsze – „In the Name of Love” i „Ocean” – mają mocno odciśnięte znamiona w postaci r’n’b i soulu, co nieznaczny, że są popowym szlam, a wręcz przeciwnie – otacza nas wysmakowana zmysłowość przyprawiona elektroniką i różnymi tradycjami (indyjska, chińska, malajska). W „In the Name of Love” słychać nawet odgłosy cykających owadów i brzmienia żywych instrumentów (np. gitara). A nad znakomitą produkcją całości czuwali Shakey.shakey (maż Njawy), Cee (niemiecki producent elektroniczny i zarazem mieszkaniec malezyjskiej dżungli) oraz MonoloQue.

W trzecim utworze „Togok” następuje zwrot – NJWA odkrywa zupełnie inny obszar poszukiwać  własnej tożsamości muzycznej. Po pierwsze, śpiewa w języku malajskim. Po drugie, wkracza hipnotyczne brzmienie gamelanu (wykorzystano najstarszy gamelan malajski przechowywany w muzeum w Pahang). Osobiście popieram całym sercem właśnie ten kierunek, jaki poznajemy w „Togok”. Zdecydowanie jedno z najpiękniejszych nagrań, jakie słyszałem w tym roku.

Jeśli szukać przyszłości, świeżości i oryginalności, to w tym przypadku – czerpanie z tradycji oraz autentyczności natury może przynieść oszałamiające efekty, na które czekam!

20.04.2018 | self-released

 

Strona NJWA: www.njwamusic.com

Strona Facebook: www.facebook.com/NJWAmusic

DSC_4753

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: